• Tel.: 696 083 871  biuro@fundamenti.pl
  • reklama_750_120

  • Menu

    Rodzinny biznes rodziny Grantów

  • Według wielu osób z rodziną najlepiej wypada się na zdjęciach. Co jednak, gdyby odejść do swojego wyuczonego zawodu i właśnie z rodziną otworzyć miejsce, w którym za kilkadziesiąt lat będzie powstawać najbardziej znana na świecie whiskey? To właśnie postanowił zrobić William Grant, w swój pomysł angażując praktycznie całe swoje potomstwo.

    Pijąc dziś najbardziej znane, a przy tym przeznaczone dla smakoszy alkohole, takie choćby jak Grant’s, cena jest pierwszą rzeczą, na którą się zastanawiamy. Tymczasem nieczęsto przychodzi nam na myśl to, w jaki sposób dana marka powstała, kiedy były jej początki i czyja motywacja sprawiła, że dziś możemy cieszyć się smacznym alkoholem. Sprawdźmy, jak było w przypadku Grant’sa.

     

    Nazwa – rodzinna!

     

    Przede wszystkim w przypadku tej whiskey nawet nazwa wzięła się od rodzinnych konotacji. Założycielem pierwszej destylarni w 1887 roku był William Grant’s, na co dzień hodowca bydła, mający bardzo liczne potomstwo, bo aż siedmiu synów i dwie córki. Cała rodzina została zaangażowania nie tylko w proces produkcji, ale również i sprzedaż tego zacnego trunku. Zięć Williama, Chardles Gordon, również zaangażował się w rodzinny interes, tym razem stając się… sprzedawcą, a właściwie akwizytorem. W ten sposób, zanim udało mu się przekonać kogokolwiek do spróbowania whiskey, zapukał do aż 180 drzwi.

     

    Jak można więc zauważyć, nazwa tej whiskey wzięła się po prostu od nazwiska rodziny – należała do Williama Granta, a więc po angielsku jej przynależność została podkreślona jako Grant’s. Dziś nazwa ta jest doskonale znana wszystkim wielbicielom tego rodzaju trunków.

     

    Rozwój przez lata

     

    Co ciekawe, destylarnia pana Granta doskonale przeżyła okres prohibicji, czyli zakazu sprzedaży i spożywania alkoholu. Podczas gdy inne wytwórnie po prostu zamykano, William Grant postanowił zwyczajnie kontynuować produkcję, jakby przewidując, że społeczeństwo nie na długo ugnie się pod dziwnym zakazem dotyczącym trunków wyskokowych. Miał rację, bo prohibicja po jakimś czasie odeszła w zapomnienie, znacznie przy tym czyszcząc rynek z konkurencji. Co więcej, William Grant wykorzystał ten czas, znacznie zwiększając swoją produkcję whiskey i zyskując coraz większe grono zwolenników.

     

    Przez wszystkie te lata aż do współczesności marka ta pozostawała w rodzinnych rękach. Choć dziś znacznie zmieniono sposób, w jaki wytwarzana jest whiskey, to nadal proces produkcji obejmuje oryginalną recepturę, gwarantującą niezwykły smak trunku Grant’s. Cena tego alkoholu, niezmienna od lat, pokazuje, że jest to marka, której zdecydowanie można zaufać.




  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *